Krótka historia plakatu reklamowego: od paryskich murów do dzisiaj
2 czerwca 2026
Plakat ma dziś opinię eleganckiego dodatku do wnętrza, ale zaczynał znacznie skromniej — jako ogłoszenie naklejane na murze. Zanim stał się przedmiotem kolekcjonerskim, był przede wszystkim narzędziem: informował, sprzedawał, zwoływał.
Narodziny plakatu artystycznego
Przełom nastąpił w drugiej połowie XIX wieku w Paryżu, gdy rozwój litografii pozwolił na druk w dużych nakładach i żywych kolorach. To właśnie wtedy Jules Chéret zaczął projektować plakaty teatralne i reklamowe, które nie tylko informowały, ale i zachwycały kompozycją. Kilkanaście lat później Henri de Toulouse-Lautrec podniósł tę formę na wyższy poziom, tworząc plakaty dla kabaretu Moulin Rouge — dziś uznawane za klasykę sztuki użytkowej.
Paryskie ulice szybko zamieniły się w otwarte galerie. Kolekcjonerzy zaczęli zrywać plakaty ze słupów, zanim zdążyły wyblaknąć na deszczu — to właśnie wtedy plakat przestał być wyłącznie nośnikiem informacji, a stał się przedmiotem pożądania.
Wiek XX: plakat jako narzędzie masowe
W pierwszej połowie XX wieku plakat towarzyszył niemal każdej dziedzinie życia publicznego — od kampanii wojennych, przez propagandę polityczną, po reklamę produktów codziennego użytku. W Polsce szczególne miejsce zajęła tzw. polska szkoła plakatu, rozwijająca się intensywnie od lat 50. XX wieku. Artyści tacy jak Henryk Tomaszewski czy Waldemar Świerzy udowodnili, że plakat filmowy czy teatralny może być dziełem autorskim — dalekim od dosłownej ilustracji.
Cyfrowa rewolucja i powrót do korzeni
Wraz z nadejściem druku cyfrowego zmieniło się niemal wszystko oprócz jednego — potrzeby dobrej kompozycji. Dziś plakaty projektuje się w programach graficznych, a drukuje w dowolnym nakładzie, ale najlepsze wciąż czerpią z tych samych zasad: mocnego kontrastu, przemyślanej typografii i jednego, wyraźnego pomysłu na kartce papieru.
Co ciekawe, ostatnie lata przyniosły renesans zainteresowania plakatem vintage — zarówno oryginałami, jak i reprintami. Ludzie znów chcą wieszać na ścianach coś, co ma historię, a nie tylko ładnie wygląda na zdjęciu w mediach społecznościowych.
Dobry plakat broni się z odległości dziesięciu metrów i wytrzymuje bliskie oglądanie z odległości dziesięciu centymetrów — to zasada, która nie zmieniła się od stu lat.
W naszej galerii staramy się honorować to dziedzictwo, wybierając projekty, które łączą nowoczesną estetykę z szacunkiem dla historii tej formy.